AktualnościBadania

Koncentraty marihuany a użytek medyczny

Czym są koncentraty i na czym polega ich waporyzacja? Czy korzystanie z koncentratów ma sens w przypadku medycznych użytkowników marihuany? Jak zagrożenia wiążą się z waporyzacją tych substancji? Na wszystkie te pytania odpowiadamy w naszym artykule, zapraszamy do lektury!

Możliwe, że zetknąłeś się już z pojęciami „dab”, „dabbing” lub „dabowanie”. Czym są daby? Jest to slangowe określenie koncentratów marihuany, zaś proces ich waporyzacji jest określany jako dabbing lub (w spolszczonej wersji) jako dabowanie. Czym są same daby? Stosując pewne uproszczenie, są to ekstrakty marihuany, których moc jest znacznie większa niż w przypadku suszu – stężenie THC może sięgać nawet 90%! Z ekstraktów tych usunięta została tzw. materia roślinna, czyli fragmenty roślin, pozostawione zostały zaś same kannabinoidy.

Koncentraty najczęściej mają formę złocistych i bardzo kleistych substancji, choć w zależności od metody produkcji i użytego materiału roślinnego ich wygląd może się znacząco różnić. Jest wiele metod produkcji koncentratów, wszystkie je można natomiast zaklasyfikować do jednej z dwóch podstawowych kategorii: koncentratów uzyskiwanych na drodze ekstrakcji z użyciem rozpuszczalnika oraz koncentratów uzyskiwanych bez użycia jakichkolwiek rozpuszczalników (tzw. koncentraty bezrozpuszczalnikowe, ang. solventless).

Koncentraty z tej pierwszej grupy są o wiele trudniejsze w produkcji. Po pierwsze, sam proces produkcji wiąże się z ryzykiem wybuchu – szczególnie niebezpieczny jest pod tym względem butan. Po drugie, uzyskany w ten sposób ekstrakt wymaga bardzo uważnego oczyszczenia z resztek rozpuszczalnika, co w amatorskich warunkach jest niezwykle trudne. Sztandarowym przykładem jest tutaj olej RSO, czyli najpopularniejszy w Polsce typ koncentratu. Gdy jest on produkowany nielegalnie to szanse na zanieczyszczenie pozostałościami rozpuszczalników są duże.

Koncentraty z drugiej grupy, uzyskiwane bez użycia rozpuszczalników, produkuje się poprzez wygniatanie z roślin znajdującej się w nich żywicy (rosin) lub poprzez przesiewanie przez sita o niezwykle małych oczkach rozdrobnionych fragmentów roślin – przesiewa się je przez sita o coraz mniejszych oczkach, w celu maksymalnego oddzielenia materii roślinnej. Taki typ koncentratu nosi nazwę dry sift.

„Dostępne są również nadające się do waporyzacji koncentraty całkowicie legalne, wolne od THC i zawierające jedynie CBD. Waporyzacja tego typu substancji jest o wiele tańszą alternatywą dla stosowania obecnie bardzo popularnych olejków CBD w formie doustnych kropli, które są po prostu bardzo drogie.” – mówi w rozmowie z naszym portalem Ryszard Fazowski z firmy VapeFully, ekspert z zakresu waporyzacji.

Metody przyjmowania koncentratów

Choć oczywiście koncentraty można po prostu wypalić dodając ich do jointa czy bonga, to taka metoda będzie zwykłym marnotrawstwem – przeważająca większość kannabinoidów ulegnie wówczas destrukcji na skutek zbyt wysokiej temperatury towarzyszącej spalaniu. Prawidłową metodą przyjmowania koncentratów jest ich waporyzacja, czyli podgrzanie i odparowanie zawartych w nich kannabinoidów, jednak bez doprowadzenia do zapłonu samej substancji. „Niektóre vaporizery przenośne, jak choćby Mighty Vaporizer, umożliwiają waporyzację nie tylko suszu, ale również koncentratów. Jeszcze lepiej w tym celu sprawdzą się urządzenia dedykowane do użytku z koncentratami, jak np. Puffco Plus.” – dodaje cytowany już wcześniej ekspert. Specjalistyczne waporyzatory przeznaczone wyłącznie do koncentratów są już dostępne w Polsce – w swojej ofercie posiada je np. sklep z vaporizerami VapeFully.

Niezależnie od rodzaju używanego koncentratu, jego waporyzacja będzie zdecydowanie najlepszą metodą wprowadzenia substancji do organizmu pacjenta. Będzie to również metoda najwygodniejsza i najbardziej wydajna.

Mighty vapo

Waporyzacja koncentratów – korzyści

Koncentraty marihuany cieszą się olbrzymią popularnością wśród osób używających marihuany w celach rekreacyjnych (dla przyjemności), często zapomina się jednak, że ogromny potencjał ma również ich stosowanie w celach medycznych. Co sprawia, że koncentrat może być lepszym rozwiązaniem niż susz?

Po pierwsze, koncentraty działają bez porównania szybciej – w przypadku waporyzacji suszu użytkownik potrzebuje kilkunastu minut, w trakcie których zmieli on susz, napełni nim komorę waporyzatora a następnie przeprowadzi przy jego pomocy inhalację. W przypadku koncentratów cały proces wygląda inaczej – niewielka ilość ekstraktu zostaje nałożona do urządzenia, użytkownik zaciąga się parą 1-2 razy i uzyskuje błyskawiczny i bardzo mocny efekt. Od początku do końca cały ten proces mieści się w minucie – taka różnica w czasie podania leku może mieć ogromne znaczenie w przypadku pacjentów poszukujących szybkiej ulgi w dolegliwościach, przykładowo w przypadku bólu, nudności czy drgawek.

Drugą istotną korzyścią związaną z waporyzacją koncentratów jest ich moc – osoby, których stan zdrowia wymaga przyswajania dużych dawek kannabinoidów mogą sobie dostarczać ich o wiele wygodniej przy pomocy dabów. Zamiast waporyzować kilka gramów marihuany, co wymagałoby minimum kilkudziesięciu zaciągnięć parą z waporyzatora, wystarczy kilkadziesiąt miligramów ekstraktu, które można przyjąć w formie 1-2 wdechów pary.

Tak samo jak w przypadku suszu, waporyzacja koncentratów nie jest szkodliwa dla zdrowia, nie powoduje chorób płuc ani nie wiąże się z wprowadzaniem do organizmu toksyn, co byłoby niemożliwe do uniknięcia w przypadku palenia marihuany klasycznymi metodami. Dużą zaletą dabbingu jest też to, że pacjent może bardzo łatwo dawkować sobie koncentrat – może zaciągnąć się jeden raz, skontrolować efekty i w zależności od nich zakończyć inhalację lub ją kontynuować.

Ryzyka związane z koncentratami

Mniej doświadczeni użytkownicy, a szczególnie Ci, którzy mieli kontakt tylko z suszem, bardzo często nie doceniają mocy koncentratów. Choć w praktyce THC nie da się przedawkować i nawet duże jego dawki nie stwarzają ryzyka dla zdrowia, to przyjęcie zbyt dużej dawki tego związku może spowodować szereg umiarkowanie przyjemnych skutków ubocznych, jak senność, dezorientacja, uczucie zmęczenia czy niepokój. Znając jednak moc koncentratów i dawkując je sobie z umiarem nie doświadczymy żadnego z powyższych objawów.

Innym problemem związanym z waporyzacją koncentratów jest zjawisko tolerancji, która buduje się o wiele szybciej niż w przypadku waporyzacji suszu, co skutkuje koniecznością zwiększania przyjmowanych dawek kannabinoidów. Najczęściej jednak wystarczy zaledwie kilka dni przerwy od przyjmowania kannabinoidów by obniżyć tolerancję, nie jest to więc problem istotny.

Innym ryzykiem związanym z koncentratami jest ich jakość, z którą bywa różnie, szczególnie w krajach, w których są one nielegalne. Produkcja w amatorskich warunkach zamiast w profesjonalnym laboratorium rodzi uzasadnione pytanie o to, czy koncentrat został prawidłowo oczyszczony z pozostałości rozpuszczalnika użytego do ekstrakcji. W Polsce sytuacja na tym gruncie zmieni się wraz z pojawieniem się w aptekach legalnych ekstraktów, przepisywanych na receptę przez lekarza. Do czasu jednak aż to nastąpi, rozwiązaniem zdecydowanie bezpieczniejszym są koncentraty bezrozpuszczalnikowe, których produkcja w domowych warunkach jest bardzo prosta. Dla przykładu, koncentrat rosin można wyprodukować w kilka minut za pomocą prasy Tarik+Rosin T-Rex, która kosztuje kilkaset złotych. Powstały w ten sposób koncentrat nie wymaga jakiegokolwiek oczyszczania i jest w pełni bezpieczny dla zdrowia.

Tarik-rosin-t-rex

Ekstrakty zastąpią medyczną marihuanę?

Ogromny potencjał koncentratów na polu stosowania kannabinoidów w celach medycznych sugeruje, że przed wszelkiej maści ekstraktami stoi szansa na zyskanie ogromnej popularności. Już obecnie możemy obserwować to w USA, gdzie niektóre punkty dystrybuujące medyczną marihuanę sprzedają więcej koncentratów niż suszu. Miejmy nadzieję, że legalizacja medycznej marihuany w Polsce sprawi, że również polscy pacjenci już wkrótce uzyskają dostęp do legalnych i bezpiecznych dla zdrowia ekstraktów najwyższej jakości.

Podobne artykuły

Close
Close