AktualnościBadania

Medyczna marihuana już wkrótce! Jak ją przyjmować?

Już 1 listopada wchodzi w życie ustawa legalizująca w Polsce medyczną marihuanę. Choć na pojawienie się w aptekach preparatów na bazie marihuany prawdopodobnie będziemy musieli zaczekać jeszcze co najmniej kilka miesięcy, to warto już teraz dowiedzieć się, jak będzie wyglądała sytuacja po zmianie prawa oraz jak najlepiej jest przyjmować medyczną marihuanę oraz preparaty przygotowane na jej bazie.

Choć teoretycznie receptę na medyczną marihuanę lekarz będzie mógł nam wystawić już od 1 listopada (wówczas wchodzi w życie ustawa legalizująca medyczną marihuanę), to w praktyce na zakup w aptece preparatu na bazie marihuany przyjdzie nam zapewne poczekać jeszcze nawet kilka miesięcy – w tym czasie powstawać będzie sieć dystrybucji i zaopatrzenia aptek w surowiec potrzebny do wykonania preparatów aptecznych. Dostęp do medycznej marihuany będzie względnie łatwy – receptę na nią będzie mógł wypisać każdy lekarz poza lekarzem weterynarii, a więc nawet nasz lekarz pierwszego kontaktu. Na bazie importowanego z zagranicy surowca w aptekach będą wytwarzane preparaty na bazie marihuany – od suszu, poprzez oleje, nalewki, na czopkach skończywszy. Należy liczyć się też z dość wysokimi cenami nowych preparatów – szacuje się, że cena grama importowanej medycznej marihuany będzie wahać się pomiędzy 50 a 60 zł. Co ważne, preparaty na bazie marihuany nie będą refundowane przez NFZ, konieczne będzie więc zapłacenie za nie ich pełnej ceny. Nie mniej jednak wprowadzone zmiany będą istotne – ogromna liczba potencjalnych pacjentów leczonych medyczną marihuaną nie będzie zmuszona do zdobywania leku na własną rękę na czarnym rynku. Dzięki temu preparaty będą bezpieczne – pacjent będzie miał 100% pewności, że zakupiona przez niego marihuana (lub wykonany na jej bazie preparat) jest w pełni naturalna, bez dodatku szkodliwych pestycydów czy innych zanieczyszczeń. Przede wszystkim jednak, osoby korzystające z marihuany ze względów medycznych nie będą już dłużej traktowane jak kryminaliści – przypomnijmy, że przed zmianą prawa każda osoba na własną rękę lecząca się marihuaną ryzykowała karę 3 lat pozbawienia wolności w przypadku wpadki. Choć więc nowe przepisy mają sporo niedoskonałości, to z całą pewnością są krokiem we właściwym kierunku. Jak jednak stosować medyczną marihuanę?

Stosowanie preparatów na bazie medycznej marihuany

Choć marihuana potocznie kojarzy się z paleniem skrętów, to medyczna marihuana z ich paleniem nie ma nic wspólnego. Palenie marihuany to sposób na przyjmowanie jej w sposób rekreacyjny (dla przyjemności), jednak jest to metoda szkodliwa – każdy rodzaj dymu wywołuje podrażnienia dróg oddechowych i zawiera szereg toksyn, które zatruwają nasz organizm. Dodatkowo, kiedy marihuana jest spalana to na skutek wysokiej temperatury zniszczeniu ulega znaczna część zawartych w niej kannabinoidów, czyli substancji aktywnych odpowiedzialnych za jej działanie.  “Z punktu widzenia osób korzystających z marihuany w celach medycznych jej palenie byłoby więc pozbawione sensu – nie tylko byłoby ono szkodliwe dla zdrowia, ale dodatkowo użytkownik pozbawiałby się znacznej części leczniczych substancji zawartych w (kosztownej) medycznej marihuanie” - wyjaśnia Ryszard Fazowski z VapeFully. Z tego względu, w przypadku osób ze wskazaniem do przyjmowania kannabinoidów, dużo lepszym rozwiązaniem jest waporyzacja marihuany, czyli podgrzewanie suszu prowadzące do odparowania zawartych w nim substancji aktywnych.

Podczas waporyzacji marihuana nie ulega zapłonowi, nie powstaje więc szkodliwy dla zdrowia dym, kannabinoidy nie są zaś niszczone, dzięki czemu można ich przyswoić znacznie więcej. Zamiast dymu osoba wykorzystując vaporizer przenośny lub vaporizer stacjonarny (urządzenia służące do odparowania suszu) wdycha całkowicie niegroźną dla zdrowia parę, składającą się w przeważającej mierze z kannabinoidów. Z tego względu to właśnie waporyzacja jest rekomendowaną metodą przyjmowania marihuany w krajach, w których jej stosowanie do celów medycznych zostało zalegalizowane już lata temu, czyli np. w USA, Kanadzie, Holandii czy Izraelu. Do waporyzacji marihuany w celach medycznych potrzebny jest wysokiej klasy waporyzator. „Na zakupie waporyzatora przeznaczonego do użytku medycznego nie należy oszczędzać. Do tego typu zastosowań zależy nam na wyborze urządzenia najwyższej możliwej jakości, spełniającego standardy medyczne. Takie urządzenia to np. Volcano Vaporizer, który parą napełnia specjalne, odczepiane balony lub przenośny i zasilany bateriami Mighty Vaporizer.” – mówi w rozmowie z nami Ryszard Fazowski, ekspert z zakresu waporyzacji.

Wraz z pojawieniem się w aptekach marihuany w postaci suszu pojawią się również innego typu preparaty zawierające kannabinoidy, np. olej RSO oraz inne koncentraty marihuany. Również w tym przypadku świetnym rozwiązaniem będzie waporyzacja, jednak przy użyciu innego typu waporyzatora niż do suszu. „W przypadku substancji takich jak olej RSO świetnie sprawdzi się waporyzator do tzw. koncentratów. Wyglądem może on przypominać zwykłego e-papierosa, co umożliwia szybkie, łatwe i dyskretne inhalacje. Tego typu substancje, z racji na duże stężenie kannabinoidów,  działają znacznie szybciej i bardziej intensywnie niż susz – wystarczy zaciągnąć się parą 1-2 razy aby uzyskać pożądany efekt medyczny.” – dodaje cytowany wcześniej Ryszard Fazowski. Waporyzatory są całkowicie legalne i już teraz dostępne w sprzedaży. Szeroki wybór waporyzatorów, zarówno tych do suszu, jak i tych do koncentratów, oferuje np. polski sklep z waporyzatorami VapeFully.

Dostępne będą także preparaty przyjmowane innymi drogami, np. podawane doustnie nalewki i napary na bazie kannabinoidów, a nawet specjalne czopki. To, jaki rodzaj preparatu będzie najlepszy w przypadku konkretnego pacjenta będzie w każdym przypadku przedmiotem indywidualnej decyzji wypisującego receptę lekarza.

Rewolucja dla pacjentów?

W roku 2017 Polska dołącza do krajów, które zamiast karać pacjentów i traktować ich jak przestępców zapewnia im legalny dostęp do wysokiej jakości, bezpiecznej dla zdrowia marihuany. Choć wchodząca w życie ustawa ma wiele niedoskonałości, jak np. brak zapisów o uprawach krajowych czy brak możliwości samodzielnej uprawy marihuany przez pacjentów, to jest krokiem w słusznym kierunku. Najbliższe miesiące pokażą, jak polski program medycznej marihuany będzie wyglądał w praktyce. Pozostaje trzymać kciuki, aby wszystko działało sprawnie i bez opóźnień – polscy pacjenci i tak zbyt długo czekali na dostęp do legalnego leku.

Back to top button
Close
Close