Badania

Amerykanie mogą uprawiać marihuanę do celów badawczych

Od ponad 50 lat rząd Stanów Zjednoczonych miał monopol w sprawie dostaw marihuany dla badaczy i rzadko udzielał pozwolenia na takie badania.

Mimo, że od kilku lat wzrasta świadomość społeczeństwa na temat marihuany, a szczególnie marihuany medycznej, to i tak rząd USA upiera się przy swoim stanowisku i twierdzi, że marihuana jest jedną z najbardziej niebezpiecznych substancji na świecie.

Marihuana medyczna jest już dostępna w ponad połowie stanów Ameryki, więc zeszłotygodniowa (11.08.2016) decyzja DEA (Drug Enforcement Administration – Administracja Legalnego Obrotu Lekarstw) budzi pewną konsternację i niedowierzanie.

DEA utrzymuje swoje stanowisko wobec marihuany i nie zmienia jej klasyfikacji. Marihuana pozostaje w pierwszej grupie klasyfikacji narkotyków i niebezpiecznych substancji. Oznacza to że jest niebepieczna jak heroina i LSD, a bardziej szkodliwa od kokainy i metamfetaminy, nie wykazując przy tym żadnych właściwości leczniczych!

Decyzja o pozostawieniu marihuany w pierwszej grupie klasyfikacji odbiła się szerokim echem w internecie. Swoją dezaprobatę do tej decyzji, użytkownicy marihuany medycznej wyrażają poprzez akcję “Talk to the hand”(po polsku – “gadaj zdrów” lub “gadaj na zdrowie, bo i tak nikt nie słucha”, chociaż w tym wypadku należy tłumaczyć to trzeba dosłownie, czyli “gadaj do ręki”).

Internauci zamieszczają zdjęcie swojej ręki na której jest kwiat marihuany i liczba 6630507. Liczba ta jest numerem patentu złożonym przez rząd Stanów Zjednoczony, który mówi, że kannabinoidy – lub ich związki występujące w marihuanie – mają korzystny wpływ na zdrowie.

Główną przyczyną takiej decyzji, DEA tłumaczy, brakiem badań w tym zakresie. Instytucja ta, dostrzega jednak wzrost zainteresowania publicznego rozwojem badań związanych z marihuaną i podjęła decyzję o umożliwieniu każdemu, w tym przedsiębiorstwom, które uprawiają marihuanę do celów komercyjnych, ubiegać się o licencję, która umożliwi uprawę marihuany do celów badawczych.

Jednakże kryteria jakimi mają być poddani przyśli hodowcy marihuany wykazują się pewnym paradoksem i mogą doprowadzić do tego, że wiele z wniosków zostanie odrzuconych.

DEA chiałaby doświadczonych hodowców, którzy wiedzą jak stworzyć produkt o wysokiej jakości, który klasyfikowałby się do badań, zaznaczając równocześnie, że tak wysokie doświadczenie w uprawie marihuany jest naruszeniem prawa federalnego i może skutkować odrzuceniem wniosku(Sic!)

Kto chciałby ryzykować inwestycję swojego czasu i pieniędzy ,aby spełnić wszystkie kryteria agencji, nie mając żadnego doświadczenia w hodowli marihuany?

Wielu specjalistów uważa, że zabieg taki doprowadzi do monopolizacji badań nad właściwościami medycznymi marihuany i jest skierowany dla bardzo wąskiej grupy docelowej.

źródła: cannabisnowmagazine, thecannabist

Back to top button
Close
Close