Badania

Konopie coraz popularniejsze wśród biegaczy i nie tylko

28 letnia Carolin z Nowego Jorku robi karierę w public relations, a przy tym startuje w maratonach. Jak sama przyznaje, nie wyobraża sobie treningu bez marihuany. I to od trzech lat.

Wszystko zaczęło się w chwili, gdy zdecydowała się na udział w biegach długodystansowych. Konieczność przestrzegania reżimu morderczych treningów, które trwały nawet 4-5 godzin, dwa dni z rzędu, a przy tym praca i inne obowiązki, wydawały się wysiłkiem ponad miarę. Właśnie wtedy Carolin po raz pierwszy pomyślała o skorzystaniu z „dodatkowej pomocy” w postaci marihuany. Od tamtej pory korzysta z niej regularnie. Jak przekonuje, marihuana działa kojąco na nerwy, a przy tym zwiększa apetyt, co umożliwia dostarczenie organizmowi biegacza odpowiedniej ilości energii z pożywienia. Ponadto kobieta zauważyła dodatkową korzyść, mianowicie zastosowanie marihuany pozwala skoncentrować się na ruchach ciała, a to pozwala dostosować wysiłek fizyczny tak, aby przełożył się na wzrost formy.  

Stosowanie marihuany przez amatorów czy profesjonalnych sportowców nie jest niczym zaskakującym. Wyniki badania z 2016 r. nie pozostawiają złudzeń- marihuana jest drugim, po alkoholu, najczęściej stosowanym narkotykiem wśród sportowców. Przyczyn, z powodu których ludzie sportu sięgają po takie środki jest wiele, ale dla nich działanie odprężające, uspokajające oraz łagodzące ból, jest jak najbardziej pożądane.

bieg 2

Doświadczenia konkretnych osób to jedno, a badania naukowe to drugie, choć tych jeśli chodzi o sprawdzenie skuteczności działania marihuany u sportowców jest “jak na lekarstwo”. Niemniej jednak w zeszłym roku opublikowano przegląd systematyczny z  15 różnych badań naukowych, jakie przeprowadzono w ciągu ostatnich 40 lat. Jakie konkluzje? Stosowanie marihuany nie wiązało się z istotną poprawą wydolności tlenowej ani siły u sportowców, chociaż pomogło w powstrzymaniu astmy wysiłkowej u osób na nią podatnych.

Profesor Mitch Earleywine z Uniwersytetu Stanowego w Nowym Jorku, zwrócił uwagę na jeszcze inny aspekt stosowania marihuany. „I chociaż wpływ THC na ból jest dobrze ustalony, to bardzo wiele zależy od dawki. Stosowanie zbyt małej dawki nie przynosi oczekiwanego rezultatu, natomiast dawka zbyt duża może nawet pogorszyć ból”- powiedział profesor. Czy działanie przeciwbólowe jest zawsze pożądane? Według Earleywine’a niekoniecznie, ponieważ ból jest swoistym sygnałem alarmowym dla naszego organizmu. „Stosowanie środka przeciwbólowego podczas treningu może skończyć się dla rannego sportowca tragicznie, ponieważ ten zamiast zakończyć ćwiczenia, będzie je nadal kontynuował.”- dodaje profesor.

Niektóre badania dowodzą, że zawarty w marihuanie THC zbytnio obciąża układ sercowo-naczyniowy, co upośledza wysiłek fizyczny i tak naprawdę prowadzi do większego zmęczenia. „Pod wpływem tetrahydrokannabinolu dochodzi do nadmiernego wzrostu częstości akcji serca i ciśnienia krwi”, mówi Brook Henry, asystent naukowy na wydziale psychiatrii Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego. Ale dodaje, że dotychczasowe badania były publikowane jakiś czas temu, a ochotnicy używali papierosów zawierających THC. Naukowiec widzi więc potrzebę kolejnych eksperymentów w tej dziedzinie, a szczególną uwagę zwraca na inne kannabinoidy, takie jak CBD, które mogą ograniczyć niekorzystne działania niepożądane THC.

Via
Photo by Brian Erickson on Unsplash
Źródło
toniv.vice.comncbi
Close
Close