Badania

Nowe sposoby na produkcję kannabinoidów

THC z drożdży to coś nowego

Jeśli wydaje Wam się, że tylko konopie wytwarzają kannabinoidy, to jesteście w częściowym błędzie. Owszem, rośliny syntezują je naturalnie, ale w laboratorium udało się stworzyć drożdże, które wytwarzają THC (tetrahydrokannabinol). A wszystko za sprawą biotechnologii.

Okazuje się, że produkcja THC przez genetycznie zmodyfikowane drożdże może być bardziej ekonomiczną i szybszą metodą pozyskiwania tego związku w porównaniu np. z syntezą chemiczną.

Pionierami w tym zakresie byli niemieccy naukowcy z Uniwersytetu Technicznego w Dortmundzie, którzy pracowali nad stworzeniem drożdży zdolnych do produkcji niewielkich ilości kannabinoidów- THC i CBD (kannabidiolu).

Jak podkreślał jeden z badaczy, dr Erik Kayser, istniało i nadal istnieje duże zainteresowanie kannabinoidami oraz potencjalnymi możliwościami ich wykorzystania, zwłaszcza do celów medycznych.

Dużym ograniczeniem są jednak nadal obowiązujące w wielu krajach restrykcje dotyczące nie tylko samych konopi, ale także ich badania czy projektowania leków zawierających kannabinoidy. Stąd bierze się tak duże zainteresowanie stałym dopływem związków czynnych konopi, pozyskiwanych niekoniecznie z samej rośliny.

Sam pomysł na produkcję nie jest nowy, bo prawie 10 lat temu japońscy naukowcy opublikowali wstępne badania dotyczące manipulowania genomem drożdży z gatunku  Pichia pastoris, tak aby „zmusić” je do produkcji THC.

Naukowcy z firmy biotechnologicznej Hyasynth Bio poszli o krok dalej i postanowili stworzyć własny gatunek drożdży produkujących kannabinoidy. Jak czytamy na stronie internetowej firmy, mają w tym zakresie pewne osiągnięcia:

Na początku lutego br. otrzymaliśmy specjalną licencję od Health Canada, która pozwala nam produkować i dystrybuować kannabinoidy. Jest to duży krok naprzód, biorąc pod uwagę fakt, że poprzednie rządowe pozwolenie dotyczyło możliwości wykorzystania kannabinoidów jedynie do prowadzonych przez nas badań.

Uzyskanie tej licencji zajęło dużo czasu i mieliśmy dodatkowe trudności będąc firmą, która opracowuje bardziej innowacyjną technologię, w której produkujemy kannabinoidy z pominięciem syntezy chemicznej lub uprawy roślin.

Dr. Jonathan Page, młodszy profesor University Of British Columbia, studzi jednak nadmierny entuzjazm, bo jak sam twierdzi, osiągnięcia biotechnologii mają dużą konkurencję w samej naturze. W wyniku wieloletnich obserwacji, udało się bowiem stworzyć odmiany konopi indyjskich, które produkują duże ilości THC (dochodzące do nawet 30% w suszu).   

Swoje przysłowiowe „trzy grosze” dorzucił także Raphael Mechoulam, słynny izraelski naukowiec, który całe życie zawodowe poświęcił poszerzaniu wiedzy na temat budowy, syntezy i działania kannabinoidów.

Zastanawiam się, po co tworzyć drożdże produkujące THC. Co innego kannabidiol. Jego synteza zachodząca w roślinie konopi jest bardzo skomplikowana, a zapotrzebowanie ciągle rośnie.”- wyjaśnia Mechoulam.

Istnieje także inna możliwość- odpowiednio zmodyfikowane drożdże można użyć do produkcji innych kannabinoidów o potencjalnych właściwościach leczniczych, które w samej roślinie konopi występują w zbyt małych ilościach. Przykładowo takim związkiem mógłby być kannabidiwarin (CBDV) o działaniu przeciwpadaczkowym udowodnionym na razie w badaniach z udziałem zwierząt.

Związki zawarte w konopiach coraz częściej postrzegane są przez pryzmat działania leczniczego, ale aby stwierdzić ich użyteczności w terapii pewnych schorzeń, wymagane jest prowadzenie badań klinicznych z udziałem pacjentów. To z kolei wymaga łatwiejszego dostępu do konkretnych kannabinoidów, stąd tak duże zainteresowanie ich produkcją nawet przez modyfikowane genetycznie drożdże.

Źródło
hyasynthbionytimes

Podobne artykuły

Close
Close